

"To Państwa zainteresuje" | 04.08.2011
Odwiedzający tegoroczną wystawę Agritechnika na pewno to zainteresuje: Martin Schneider, menedżer produktu w firmie Agri Con przedstawia interesujące rozwiązania upraszczające zarządzanie danymi pochodzącymi z procesu pobierania próbek, planami nawożenia oraz mapami wysiewu nawozów. Coraz większa liczba rolników przechodzi na system zmiennego nawożenia fosforowego, potasowego, magnezowego oraz wapnowania. Marka rozsiewacza nie ma przy tym znaczenia, gdyż rozwiązania systemowe oferowane przez firmę Agri Con współpracują z każdą maszyną.
Pytanie: Panie Schneider, w każdym rejonie swojej działalności firma Agri Con posiada zespół pobierający próbki glebowe. Tej jesieni w sumie na terenie Niemiec pracowało 16 takich zespołów a na terenie Polski- 5. Fakt ten świadczy o dużym zapotrzebowaniu na pobieranie próbek w oparciu o system GPS. Czym wyjaśni Pan taki gwałtowny wzrost zainteresowania tego rodzaju usługami?
Martin Schneider: Tak, to prawda. W niektórych regionach do dyspozycji naszych klientów były nawet trzy doświadczone ekipy. Tak intensywna obecność na rynku jest bardzo ważna; nie możemy pozwolić na to, aby nasi klienci czekali na wykonanie usługi. Wzrost znaczenia i rozwój tej chyba najstarszej dziedziny rolnictwa precyzyjnego prowadzonej z uwzględnieniem zmienności glebowej poszczególnych części pola, jest naprawdę ogromny. Wykonywanie map zasobności było pierwszą dziedziną, w którym firma Agri Con rozpoczęła swoją działalność w 1997 roku. Z drugiej strony jest jednak oczywiste, że ubogie gleby wymagają większej ilości nawozów w przeciwieństwie do terenów na których rośliny są doskonale zaopatrywane w składniki odżywcze.
Czy oznacza to, że rolnicy zaczynają zwracać uwagę na zróżnicowanie zasobności w obrębie jednego pola i coraz częściej szukają rozwiązań zapobiegających takiemu stanowi rzeczy?
Z pewnością tak. Również prasa fachowa coraz częściej omawia kwestię, że w ubiegłych latach nie udało się uzyskać istotnego zwiększenia zbiorów. Dzięki coraz dokładniejszym mapom dokumentującym rozmieszczenie substancji odżywczych w glebie mamy szansę na poprawienie zasobności co stanowi główny wymóg pozwalający na optymalizację wielkości plonów. W jaki sposób można uzyskać optymalny wynik na powierzchni cząstkowej o bardzo niskiej zawartości fosforu, potasu czy wartości pH? Nie zapewni tego nawet poprawa wszystkich innych czynników. Nasi klienci są tego świadomi i właśnie na tym koncentrują się ich starania.
Może Pan określić pewne tendencje, jeśli chodzi o dostarczanie substancji odżywczych do gleby? Czy występują typowe dla danego regionu objawy ich braku, czy też istnieją może miejsca, w których występują one w nadmiarze?
W poszczególnych regionach ogólna dostępność substancji odżywczych ulega bardzo silnym fluktuacjom w odniesieniu do tendencji wielkoobszarowych. We wschodnich Niemczech można często znaleźć duże obszary ziemi, które charakteryzują się wysokim zapotrzebowaniem na fosfor. Sytuacja ta wygląda zupełnie inaczej na uszlachetnionych ziemiach starych państw związkowych. Wartość pH jest tutaj często zbyt niska, podczas gdy w przypadku zawartości fosforu i potasu sytuacja nie jest taka zła.
W przypadku Austrii przeciętna dostępność substancji odżywczych w glebie jest dość dobra. Jednak także i tutaj na niewielkich obszarach występuje wiele odchyleń, wymagających zastosowania nawożenia, które będzie specyficzne dla poszczególnych parceli.
Także inne firmy oferują pobieranie próbek ziemi wspomagane techniką GPS - czasami taniej, niż firma Agri Con. Dlaczego zatem świadomy cen rolnik powinien zdecydować się właśnie na Państwa ofertę?
Wybierając daną ofertę rolnik kieruje się zaufaniem do firmy zajmującej się pobieraniem próbek. Procesy pobierania próbek mogą różnić się w zależności od wykonujących ich dostawców, na każdym etapie tego procesu może pójść coś nie tak. Jakość należy do naszych obowiązków. Nie można jednak potwierdzić jakości pobrania próbki na podstawie rezultatów (map rozmieszczenia substancji odżywczych). W tych przypadkach pozostaje wyłącznie zaufanie do uzyskanych wyników. Mapa zgodna z oczekiwaniem rolników nie zawsze jest potwierdzeniem jej wiarygodności
Od czasu do czasu nasi pracownicy natykają się na niepasujące do siebie mapy bazujące na powtórnym pobraniu. Badając przyczynę takiego stanu rzeczy stwierdzamy w końcu, że tak naprawdę próbka została pobrana w niewłaściwy sposób, a mianowicie tylko z jednego lub kilku punktu parceli pomiarowej. Oczywiście taka metoda nie jest godna polecenia. W ten sposób klient zostaje pozbawiony wiarygodnej podstawy dla planowania nawożenia.
Co przemawia za jakością?
W przypadku próby zbiorczej istotna jest odnosząca się do parceli pomiarowej linia pobrania prób (poszczególnych nakłuć). Każdy z naszych pracowników pobiera próbki wzdłuż takich linii o kształcie litery N lub Z. Taka procedura wymaga większego nakładu pracy niż ma to miejsce w przypadku pobierania punktowego. Za to w przypadku powtórnego pobrania próbki uzyskany wynik nadaje się do celów porównawczych. Jednak powiedzmy szczerze: mówimy tutaj o jednorazowej inwestycji wynoszącej 80 PLN/ha za pobranie próbki, która przez okres 4 - 6 lat będzie decydować o rozdzielaniu nawozów o wartości od 320 do 480 PLN/ha - i to w skali jednego roku. Kto zatem chciałby zaoszczędzić te kilka złotych narażając się przy tym na ryzyko uzyskania mapy rozmieszczenia substancji odżywczych, która nie odpowiada stanowi faktycznemu? Czy wybierając lekarza u którego chcemy się leczyć wybieramy najtańszego?
Pobranie próbki to nie wszystko - kolejnym krokiem musi być przemyślana strategia działania. Wielu rolników jest zainteresowanych zmiennym nawożeniem uwzględniając zapotrzebowanie poszczególnych parceli pól, jednak ich plany rozbijają się o brak niezbędnych urządzeń i maszyn. Jak może Pan pomóc w tego rodzaju sytuacjach?
Jeśli chodzi o metody wysiewu nawozów, to dostępnych jest wiele możliwości. Firma Agri Con działa głównie jako integrator systemowy: łączymy rozwiązania z obszaru Precision Farming (rolnictwa precyzyjnego) z technikami preferowanymi przez danego rolnika. Przykładowo udostępniamy mapy rozsiewania nawozu w takim formacie, który odpowiada technikom aplikacji nawozów wykorzystywanym w danym gospodarstwie. Czasami nie jest to wcale proste, ponieważ istnieją różne wersje oprogramowania i formaty danych. Jednak my działamy aż do momentu znalezienia odpowiedniego rozwiązania. Rolnik chce zajmować się swoim głównym zadaniem – czyli prowadzeniem gospodarstwa. Wszystko inne musi działać bez zarzutu. A my w tym mu pomagamy.
Jakie inne możliwości optymalizacji niesie ze sobą – Pana zdaniem – metoda pobierania próbek w oparciu o system GPS? Czy istnieją jakieś innowacje techniczne lub podejścia umożliwiające jej dalsze uproszczenie?
Czujniki mierzące zawartość substancji odżywczej lub wartość pH w trakcie przejazdu nie będą niestety dostępne w najbliższej przyszłości. Istnieją wprawdzie różne podejścia dotyczące sposobu ich konstruowania, jednak wyniki ich pracy pozostawiają wiele do życzenia.
Obszarem, który z pewnością będzie się dalej rozwijać jest zarządzanie danymi. W niedalekiej przyszłości dostępnych będzie kilka interesujących rozwiązań pozwalających na jeszcze bardziej przejrzyste kształtowanie procesu pobierania próbek oraz na uproszczenie planowania nawożenia względnie sporządzania map rozsiewania nawozów. Wszystko to ma na celu zaoferowanie rozwiązana zoptymalizowanego pod kątem uprawy roślin na powierzchni cząstkowej przy jednoczesnym zminimalizowaniu nakładów ze strony rolnika. Jak już zostało powiedziane, powinien się on skoncentrować na swoich podstawowych zadaniach.
Nieco więcej na ten temat powiemy na tegorocznej wystawie Agritechnica. Powinno to zainteresować wszystkich odwiedzających.

